Wstęp
Twórczość pewnej osoby, od której zapożyczyłem ściśle tajny plan treningowy gwarantujący niesamowite przyrosty siły, zaplanowała dla mnie na dzisiaj walkę z plecami i przedramionami.
Standardowy plan
Plecy:
- podciąganie się na drążku / 4 serie
- wiosłowanie sztangielką / 3 serie
- podnoszenie tułowia z opadu / 4 serie
Przedramiona:
- uginanie ramion ze sztangą trzymaną nachwytem / 3 serie
- zawijanie nadgarstków, podchwyt / 4 serie
Po treningu
Miałem duży problem, a raczej ciągle mam, z trzecim ćwiczeniem na plecy. Niestety nie mam za bardzo warunków do jego wykonywania. Jutrzejszy dzień poświęcę na znalezienie godnego zastępcy podnoszenia tułowia w opadzie.
Co do treningu to podobnie jak w dniu wczorajszym. O dużym zmęczeniu nie może być mowy, ale czułem, że ćwiczyłem. Szczerze mówiąc po podciąganiu miałem już dość pleców, ale im dalej tym ćwiczenia łatwiejsze.
Wniosek: Trzeba popracować na doborem ciężaru. Poczyniłem już w tym kierunku pierwsze kroki ;) .
Bieg
Plan biegowy na dzisiaj to 8 km delikatni i 10 przyspieszeń. Całość w pełni wypełniłem w towarzystwie "biegowego kolegi". Widzę poprawę szybkości na przyspieszeniach z czego jestem ogromnie dumny.
wtorek, 18 maja 2010
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz